Hej!
Przez bardzo długi czas, nie było ani trochę śniegu. Na szczęście w piątek spadł i to nawet sporo jak na Anglię. Kiedy szłam do szkoły, tylko trochę prószyło, jednak przez następne dwie godziny trochę napadało a szkołę zamknęli. Nauczyciele zrobili nam tak zwany ''snow day'' i tak to miałam tylko dwie godziny szkoły :) Każdy oczywiście cieszył się jak nie normalny, ja z resztą też :D Przez weekend napadało dużo śniegu. I zgadnijcie co? Dzisiaj też odwołali nam szkołę. I to właśnie jest plus zimy w Anglii - śnieg znaczy zero szkoły :D Oh, niech tak dalej pada to i przez cały tydzień nie pójdziemy, haha :) Tak w ogóle w te zimowe dni zaczęłam czytać książkę o nazwie 'Drżenie' w której się zakochałam i nie mogę się od niej oderwać <3 Gorąco polecam!
Parę zdjęć:




zimnoo ;/ fajne zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńśnieg <3
OdpowiedzUsuńAle piękne zdjęcia!:)
OdpowiedzUsuńU MNIE NOWY WPIS!
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA&OBSERWOWANIA!!! :)
fighting-for-a-dream.blogspot.com
Mi zima mija bardzo miło ;) śliczne zdjęcia! ^^
OdpowiedzUsuńobserwujemy?
mroźno :<
OdpowiedzUsuńDodasz obserwatorów?
Bo chciałabym być na bieżąco ; )
już dodałam, powinno działać ;)
Usuńzima całkiem ok :) obserwuje i zapraszam do mnie http://aleksa-aleksandra.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNa moim blogu konkurs, w którym możesz wygrać bon na zakupy w sklepie internetowym MERG. Zasady są proste wystarczy że polubisz ich fanpage :) Moim obserwatorem już jesteś więc daję ci znać. Mam nadzieję że skorzystasz, bo naprawdę warto wziąć udział! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ourloveourpassion.blogspot.com
fajne zdjęcia. ;)
OdpowiedzUsuńhttp://zielonookaszatynka.blogspot.com/
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBez śniegu, ale dobrze;)
OdpowiedzUsuńU MNIE NOWY WPIS!
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA I OBSERWOWANIA!:)
fighting-for-a-dream.blogspot.com
Piszesz bardzo "dorośle", ale na Twoim blogu przeplatają się posty takie jak dla nastolatek. Idealnie <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie!
Nie znoszę ani zimy, ani śniegu. W moim domu jest tylko jedna istotka, którą radują nieustające mrozy, mianowicie - mój pies. Wspominam o nim także dlatego, że jest bardzo podobny do wilka (?) na Twoich zdjęciach. Są cudowne. Mieszkasz w Anglii? Oh, to już wiem kto mi stamtąd nabija wejścia na bloga! (; Bardzo zgrabna, ciekawa notka.
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na nowy - 6 już rozdział,
zapach-jego-koszul.blogspot.com/
drżenie <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie:
http://photoboook.blogspot.com/